M.Więckiewicz: Pedofile w sutannach !!!
\"Nic nie jest w stanie przekreślić zła, jakiego doznaliście\"
Napawa mnie optymizmem przesłanie Papieża Benedykta XVI w liście do katolików, który w sprawie pedofilii zabrał głos i potępił postępowanie księży-pedofilów oraz biskupów. Papież zadeklarował jasne stanowisko, że seksualne wykorzystywanie młodocianych jest hańbą, zapowiedział, że kościół dokona inspekcji niektórych diecezji w Irlandii, gdzie ostatnio wybuchł skandal z udziałem księży - pedofili. Benedykt XVI stwierdził między innymi, że w kościele panowało przekonanie, że nie należy karać księży, którzy postępowali niezgodnie z normami prawa kanonicznego.
W takim właśnie podejściu, tkwi zdaniem Papieża podstawowa przyczyna braku właściwej reakcji ze strony władz kościelnych na przypadki nadużyć seksulanych. Ponadto, Papież odniósł się do braku jasnych i czytelnych procedur, w związku z przyjmowaniem przyszłych księży do zakonów, kościoła katolickiego, na seminaria czy nowicjaty. List kończy wezwanie do duchownych i biskupów o roczną pokutę i post w każdy piątek do Wielkanocy 2011 roku w intencji uzdrowienia i odnowy Kościoła w Irlandii.
Z Kolei biskup Giuseppe Versaldi twierdzi, że negatywny wizerunek kościoła w związku ze skandalem pedofilii jest przesadzony. Biskup deklaruje, że czyny księży pedofilów są ohydne. Zaznaczył jednak, że przedstawia się kościół katolicki tak, jakby była to instytucja, gdzie najczęściej dochodzi do takich nadużyć.
Zdaniem arcybiskupa Wiednia, Christopha Schoenborna, skandal pedofilii w Kościele to także rezultat celibatu. Duchowny twierdzi, że w związku z tym potrzebna jest zmiana spojrzenia na kościół i jego wyznawców. Kardynał Schoenborn, cytowany przez włoski dziennik \"La Repubblica\", oświadczył, że przyczyn nadużyć seksualnych ze strony duchowieństwa należy doszukiwać się zarówno w edukacji księży, jak i w pozostałościach rewolucji seksualnej, dokonanej przez pokolenie 1968 roku\". Ale problem ten - jak dodał - dotyczy także kwestii celibatu i dlatego Kościół musi zmienić spojrzenie na nią.
W tym miejscu, należy przypomnieć niedawną tzw. akcję belgijską, gdzie belgijskie organy ścigania przeprowadziły rewizję w kurii arcybiskupstwa Bruksela-Mechelen w związku z oskarżeniami wobec duchownych o wykorzystywanie seksualne nieletnich. W maju episkopat Belgii poprosił o wybaczenie za wszystkie przypadki pedofilii, których dopuścili się przedstawiciele kościoła, a także za milczenie i brak odpowiedniej reakcji ze strony kościoła katolickiego.
W opozycji do powyższego wypowiedział się Biskup Pieronek, który radzi: nie walczmy z pedofilią w kościele. W wywiadzie dla Dziennika Biskup poskarżył się na dyskryminację, co miało znaczyć to stwierdzenie Biskupa – nie wiadomo?.
Należy nadmienić, że przez dziesięciolecia kościół rozpatrywał wszelkie sprawy związane z duchowieństwem, w tym sprawy pedofilskie w ramach sądu kościelnego. Dopiero od niedawna panuje pogląd w Watykanie, że księża powinni być również sądzeni przez sądy świeckie. Instrukcja, którą zalecano przechowywać w tajnych archiwach diecezji, nakazywała pełną dyskrecję sędziom kościelnym, podejrzanym, pokrzywdzonym oraz świadkom w procesach biskupich dotyczących przestępstw seksualnych. Złamanie przysięgi milczenia formalnie mającej chronić tylko tajemnicę procesową, a nie księży, którym dowiedziono winę, równało się ekskomunice. Instrukcja przestała obowiązywać w1983 r.
We Włoszech lista księży podejrzanych o pedofilię jest długa - mówi prokurator z Mediolanu w wywiadzie dla \"Il Giornale\". Zarzuca zwierzchnikom Kościoła, że nigdy jednak nie zgłosili wymiarowi sprawiedliwości ani jednego przypadku.
Trzeba dać jasny wyraz sprzeciwu wobec pedofilii i to nie tylko na łonie kościelnym, ale i świeckim. Dopóki kościół nie ujawni swoich tajemnic, o których co raz częściej dowiadujemy się z mediów, dopóty nie będzie zrozumienia dla władz i hierarchów kościelnych.
Domagamy się równego traktowania księży, a nie stawiania ich ponad prawem powszechnie obowiązującym. Na razie zapewnienia, choć dające nadzieję, są niewystarczające i dopóki nie zobaczymy diametralnej zmiany w postępowaniu hierarchów kościelnych wobec tzw. księży - pedofili, dopóty nie uwierzymy w zapewnienia duchowieństwa, że pedofile w kościele poniosą zasłużoną kare, a sama modlitwa i ewentualna ekskomunika w świecie fizycznym może być dla ofiar tych księży niewystarczająca.
Michał Więckiewicz
|